Strony

środa, 25 marca 2020

ART OF SHOCK - Dark Angeles (2020)

"Dark Angeles" to debiutancki krążek amerykańskiej formacji o nazwie Art of Shock. Mówi się, że to muzyka skierowana do maniaków melodyjnego thrash metalu spod znaku Artillery, czy Overkill. Ja pokuszę się o stwierdzenie, że ta młoda kapela brzmi momentami jak Persuader i to mnie skłoniło do zapoznania się z całym materiałem. Sam album bez wątpienia zasługuje na uwagę fanów ciężkiego grania.

Okładka może nie robi większego wrażenia, ale już sama muzyka i umiejętności muzyków to już tak. Art Geezar to motor napędowy tej kapeli. To człowiek, który spełnia się jak wokalista i gitarzysta. Jego wokal mocno przypomina mi styl i manierę Jensa Carlssona z Persuader. Operuje nie tylko harsh wokalem, ale i takim bardziej power metalowym wokalem. Brzmi to obłędnie i podoba mi się taki styl śpiewania. Pod względem gitarowym stawiają na szybkie, agresywne partie, choć nie brakuje tutaj stonowania i troszkę urozmaicenia. Całość jest mocno gitarowa i jest to wszystko dobrze przemyślane. Całość spina soczyste, zadziorne brzmienie, które idealnie podkreśla agresywność partii gitarowych.

Mamy 10 kawałków i każdy ma w sobie to coś. Otwierający "I cast a Shadow"  to niezwykle dynamiczny utwór. Już wiadomo co nas czeka. Jest szybko, agresywnie, thrash metalowo, ale słychać też echa Persuader.  Praca gitar i sama jakość partii gitarowych nawiązują do szwedzkiej formacji i to dobitnie słychać w bardziej zadziorny i power metalowym "Execution song". Dalej mamy przebojowy "Declaration of War", w którym Art śpiewa niczym Jens Carlsson. W podobnych  klimatach mamy "Final Strike", który też utrzymany jest w stylistyce heavy/power metalu. Mocny riff i mroczny klimat robią swoje. Oczywiście cały czas słychać nawiązania do Persuader i to jest urocze. Kolejny killer na płycie to rozpędzony i złowieszczy "Peace on earth", który pokazuje jak band znakomicie czuje się w stylistyce heavy/power/thrash metal.  Dużo dzieje się w energicznym "Speed master" i tutaj band pokazuje pazury. Nawet nieco rockowy "Lust for life" broni się.

Art of Shock to band, który dopiero rozpoczyna swoją karierę. "Dark Angeles" to ich debiutancki krążek, który może się podobać fanom heavy/power/ thrash metalu. To nie tylko agresywne granie, ale też duża dawka mocnych i wciągających melodii. Panowie czerpią z Overkill, Artillery, a przede wszystkim z Persuader, co wychodzi im nadzwyczaj dobrze. Polecam!

Ocena: 8.5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz