poniedziałek, 29 grudnia 2025

Podsumowanie roku 2025

 
                                             PODSUMOWANIE ROKU 2025


Powoli dobiega końca rok 2025. Jak zwykle był to czas pełen muzycznych emocji oraz niezwykle interesujących wydawnictw dla miłośników ciężkiego brzmienia. W praktycznie każdym gatunku można było znaleźć coś wartego uwagi i zapamiętania. Nie zabrakło pięknych, melodyjnych albumów w kręgu power metalu, a fani klasycznego heavy metalu czy speed metalu również mieli w czym wybierać.
Rok 2025 okazał się także wyjątkowo udany dla thrash metalu — pojawiło się mnóstwo świetnych płyt, które z powodzeniem nawiązują do złotych lat gatunku, a jednocześnie wnoszą świeżą energię. Były imponujące powroty legend, jak chociażby Coroner, ale nie zabrakło również solidnych i często zaskakujących wydawnictw zespołów takich jak Battle Beast, Thema, Numenor czy Memories of Old.
Czas minął niepostrzeżenie, jednak był to kolejny znakomity rok, w którym upchnięcie wszystkich ukochanych albumów w zaledwie 40 pozycjach okazało się nie lada wyzwaniem. Szczególnie mocno zaznaczyły się wydawnictwa z Grecji, Niemiec, Szwecji oraz Stanów Zjednoczonych — różnorodność sceny metalowej tylko potwierdziła swoją siłę.

Jest w czym wybierać i czym się zachwycać. Wielkimi krokami zbliża się rok 2026, a wraz z nim kolejne oczekiwane premiery. Z niecierpliwością wypatruję nowych albumów Kinga Diamonda, Running Wild, solowego wydawnictwa Kaia Hansena, a także nowych płyt Kreatora, Masterplanu i wielu innych zespołów.
Na ten moment przedstawiam jednak moją osobistą najlepszą czterdziestkę — zestawienie, które w pełni oddaje mój gust oraz to, co naprawdę gra mi w duszy. Każda z tych płyt zasługuje na uwagę, szacunek i szczere uznanie.


1. RAGE - A new world Rising 



Rage działa nie od dziś i jest zespołem o imponującym dorobku oraz wieloletnim stażu. Ostatnie lata dobitnie pokazują, w jak znakomitej formie znajduje się kapela. Mam wręcz wrażenie, że w ostatnim okresie nagrywa ona jedne z najlepszych płyt w całej swojej bogatej historii. „A New World Rising” to dla mnie absolutny szczyt ich osiągnięć — album, który w pełni oddaje piękno i potęgę power metalu. Tak właśnie powinien brzmieć power metal naszych czasów. Prawdziwa petarda.

https://powermetal-warrior.blogspot.com/2025/08/rage-new-world-rising-2025.html


2. DYNAZTY - Game of Faces


Jak oni to robią? Za każdym razem wydają prawdziwy majstersztyk. To niewyczerpana kopalnia hitów i jeden z najlepszych zespołów poruszających się w stylistyce melodyjnego heavy/power metalu. Potrafią oczarować słuchacza zarówno ogromnym talentem, jak i nieprzeciętną pomysłowością. Kocham ich i ich muzykę, a na każdy kolejny album czekam z ogromną niecierpliwością. Każde wydawnictwo to czyste złoto. Tym razem jest dokładnie tak samo — choć w ich przypadku trudno uznać to za jakąkolwiek niespodziankę.

https://powermetal-warrior.blogspot.com/2025/02/dynazty-game-of-faces-2025.html



3. DESTRUCTION - Birth of Malice 

Kolejny przykład swoistego „syndromu Rage”. Destruction działa nieprzerwanie od lat 80. i od dekad stanowi prawdziwą potęgę niemieckiej sceny thrashmetalowej. Zespół ma na koncie wiele znakomitych albumów, jednak ostatnie lata to wyraźny rozkwit formy i jakby przeżywanie drugiej młodości. Najnowsze wydawnictwo, zatytułowane „Birth of Malice”, to jeden z najlepszych albumów w ich dorobku — a być może nawet najlepszy. To wzorcowy przykład tego, jak powinien brzmieć teutoński thrash metal: pełen agresji, energii i jednocześnie świetnych, zapadających w pamięć melodii. Brawo, Schmier!

https://powermetal-warrior.blogspot.com/2025/03/destruction-birth-of-malice-2025.html





4. JOE STUMPS TOWER OF BABEL - Days of Thunder 

Debiutancki album Tower of Babel jest znakomitym wydawnictwem i dobitnie pokazał, że formuła Rainbow wcale nie przeszła do historii — wciąż można tworzyć genialną muzykę utrzymaną w tym klimacie. Tym razem dochodzi do zmiany na stanowisku wokalisty, jednak nowy frontman, świetny Jo Amore z francuskiego Nightmare, udowadnia swoją klasę od pierwszych dźwięków. Całość brzmi niczym zaginiony klasyk z lat 80. lub 90. To znakomity hołd złożony Ritchiemu Blackmore’owi oraz legendzie Rainbow.
https://powermetal-warrior.blogspot.com/2025/07/joe-stumps-tower-of-babel-days-of.html


5. ANGELO PERLEPES MYSTERY - Spelled by fire

Zespół pochodzi z Grecji, a jego muzyka wyraźnie nawiązuje do stylistyki Rainbow oraz twórczości Yngwiego Malmsteena. Słychać tu mnóstwo neoklasycznego power metalu, gitarowego rozmachu i błysku geniuszu Angelo, który dosłownie wymiata na gitarze. Aż wstyd przyznać, że wcześniej nie miałem styczności z jego twórczością. To kolejna prawdziwa petarda utrzymana w klimatach Rainbow — pełna energii, pasji i znakomitych melodii.

To pierwszy album zespołu od czasu wydania „Grin” w 1993 roku. Coroner udowadnia, że upływ czasu nie miał najmniejszego wpływu ani na jakość ich muzyki, ani na charakterystyczny styl. Zespół pokazuje, że progresywny thrash metal wciąż potrafi być niezwykle intrygujący i wciągający. Do tego dochodzi mroczny, gęsty klimat oraz wyszukane motywy i dopracowane melodie, które skutecznie przykuwają uwagę słuchacza. Nie ma tu miejsca na nudę. To prawdziwy majstersztyk w wykonaniu Coroner — zespołu, który zachwycał swoją muzyką już w latach 80. i 90., i który dziś ponownie potwierdza swoją klasę.

https://powermetal-warrior.blogspot.com/2025/10/coroner-dissonance-theory-2025.html


7. ARCH ENEMY - Blood Dynazty

Jak się okazuje, tegoroczny album jest ostatnim nagranym z Alissą White-Gluz w roli wokalistki. To ogromna szkoda, ponieważ wszystkie płyty powstałe z jej udziałem były znakomite — pełne energii, charakteru i przebojowych kompozycji. Najnowsze wydawnictwo stanowi godne i bardzo udane zwieńczenie tego etapu działalności zespołu, z Alissą na wokalu.

https://powermetal-warrior.blogspot.com/2025/03/arch-enemy-blood-dynasty-2025.html


8. LABYRINTH - In the vanishing echoes of goodbey

W 2021 roku ten włoski zespół dosłownie powalił mnie na kolana albumem „Welcome to the Absurd Circus”, który bez wahania zaliczyłbym do grona najlepszych wydawnictw tamtego roku. Teraz kapela z powodzeniem powtarza ten sukces, nagrywając kolejną prawdziwą perełkę w swojej dyskografii. To bezsprzeczni specjaliści od progresywnego power metalu — muzyki pięknej, emocjonalnej i jednocześnie zachwycającej rozmachem oraz pomysłowością. Album urzeka dopracowaną formą i bogactwem detali. Płyta idealna w każdym calu.

https://powermetal-warrior.blogspot.com/2025/01/labyrinth-in-vanishing-echoes-of.html


9. WINGS OF STEEL - Winds of Time 

To drugi album Amerykanów i tym razem zdecydowanie przeszli samych siebie. Tak właśnie gra się heavy metal — z pasją, autentycznością i wyraźnym hołdem dla legend gatunku z lat 80. Na szczęście panowie nie są jedynie bladą kalką Iron Maiden czy Judas Priest, lecz prezentują własną wizję i spójny pomysł na siebie. Ta grupa utalentowanych młodzieńców konsekwentnie podbija metalowy świat i można być pewnym, że jeszcze nie raz o nich usłyszymy. Wings of Steel to już marka sama w sobie, a ten album stanowi najlepsze potwierdzenie ich rosnącej pozycji.

https://powermetal-warrior.blogspot.com/2025/09/wings-of-steel-winds-of-time-2025.html



10. MAJESTICA - Power train 

Tommy Johansson to człowiek niezwykłego talentu. Błyszczał w zespołach Sabaton i Memories of Old, ale największą radość fanom power metalu przynosi dzięki swojej grupie Majestica. To fantastyczny symfoniczny power metal w klimacie fantasy — radosny, pełen magii, podniosłości i baśniowej atmosfery. Taki właśnie power metal jest potrzebny obok bardziej „tradycyjnych” form. Najnowszy album to, moim zdaniem, najlepsza płyta w dorobku Majestica.


https://powermetal-warrior.blogspot.com/2025/02/majestica-power-train-2025.html

11.TURBO - blizny
12.DRAGONSKULL - Chaos fire Vengeance
13.ASCALON - The Black library
14. AQUILLA - Sentinels of new dawn
15. SHADOW HOST - Chaos unleashed
16. HELSTAR - The Devils masquerade
17. AEDEN SKY - The Universal realm
18. TESTAMENT - Para bellum
19.LIVIN EVIL - The warriors of the King
20. BEHOLDER - in the temple od Tyrant

21.OWLBEAR - Feather & całe
22.AVANTASIA - Here be dragons
23. INSANIA - the great apocalypse
24. THE FERRYMEN - Iron Will
25. ETERNAL THIRST - the nesting od chaos
26. ASKA - knight strike
27. CRISTIANO FILIPPINI'S FLAMES OF HEAVEN - Symphony of Universe
28.THELEMITE - powers od darkness
29. BLACK ADDER - Hellraiser
30.STARFORCE - Beyond the eternal light

31. SUOTANA - ounas II
32.CRIMSON SHADOWS - whispers of war
33. WARKINGS - Armageddon
34.HEYNA - About rockn roll
35. NIGHTSTEEL -Nightsteel
36. BLOODBOUND - fields od swords
37. DIRKSCHNEIDER & THE OLD GANG - Babylon
38.FEANOR - Hellhammer
39. WARBRINGER - Wrath and ruin
40. TERRA ATLANTICA - Oceans

Można by ciągnąć tę listę dalej, wspominając znakomitych Axetasy, Paradox, Phantom i wiele innych zespołów, których nie sposób tu wszystkich zmieścić. Jak zawsze ukazało się sporo świetnej muzyki, choć w natłoku codziennych obowiązków i braku czasu łatwo coś przeoczyć. Każdy z nas zapewne inaczej ułoży swoje osobiste topy, ale jednocześnie każdy może kogoś zainspirować swoją perspektywą. Będzie do czego wracać, a kolejne klasyki na pewno się pojawią. Teraz z niecierpliwością wypatrujemy nadchodzącego roku i liczę na wielkie niespodzianki oraz kolejną porcję znakomitej muzyki.
A jak wyglądają wasze zestawienia? Co was zachwyciło? Które zespoły rozczarowały? Na co czekacie w nadchodzącym roku?


25 komentarzy:

  1. Lista jak lista. Jeden lubi ogórki kiszone, drugi czekoladę, kolejny jedno z drugim. Mi osobiście brakuje w tym zestawieniu Helloween - Giants & Monsters.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Album dobry i niech będzie nawet i bardzo dobry ale jakoś puszce taki gambling czy 7 sinners i jakoś czuje większą moc i przebojowość. Na nowym są hity ale najlepsze to oczywiście pojedynki wokalne. Duet kiske/ seria wymiata i to napędza nowe płyty.

      Usuń
    2. Gambling - zgoda, 7 sinners - jak już pisałem, kto co woli. Jestem tylko zaskoczony, że Dyniowaci nie załapali się w czterdziestce w 2025 roku. A już pozycja na jakiej autor by ich umieścił, to już mniejszy problem. Ale ok. Rozumiem. Każdy ma swój ranking. I wszystko gra. W moim są wysoko. Tyle, że ja nie jestem obiektywny. Helloween dla mnie osobiście, to coś więcej niż sama muzyka. Wszystkiego dobrego w nowym roku.

      Usuń
    3. Dlatego chcę na chłodno podejść do tego, bo też mam słabość do Hansena, gamma Ray, unisonic i Helloween. To dzięki Hansenowi pokochałem power metal i dla mnie to najlepszy wokalista. Kocham to jak tworzy kawałki. Nowy album ma mocne momenty, tylko krew mnie zalewa jak tyle hard rockowych momentów ma
      L. Majestic też jest słabszy niż taki skyfall.w takim składzie stać ich na więcej. Płytę słucham i często wracam, ale kurde nie rzuca na kolana jak choćby taki Time of the Oath, dark.ride czy gambling. A nie było na nich kiske czy Hansena. Wolałem układ jak istniał unisonic, gamma Ray i Helloween. Może mam za duże wymagania? Na koncercie wymiatają i są silniejsi niż kiedykolwiek więc za to im chwała. Każdy fan chciał tego reunionu więc też trzeba się z tego cieszyc. Tylko mam wrażenie że nowy album bardziej napędza marka i nazwiska. Jakby cały album był jak Universe, giants on the run czy a little is a little too much to byłbym bardziej zadowolony. Dzięki również wszystkiego dobrego w nowym rok😊

      Usuń
    4. W obecnym Helloween jest za dużo badziewneo cukierkowatego hard rocka. Mam na myśli takie kawałki jak "a little is a little too much" czy "Tokio". Słabo się słucha czegoś co brzmi jak Poison albo Motley Crue.

      Usuń
    5. Moje podsumowanie roku znajdziecie na FB (-> https://www.facebook.com/share/p/17FLiZHN7k/ ) i na blogu. Ogólnie kilka punktów wspólnych jest, Rage polubiłem głównie za Innovation, reszta płyty nieco mniej udana ale i tak lepiej mi się słuchało i chętniej do niej powracam niż w przypadku poprzedniczki. Płyt po rozstaniu że Smolskim jednak najbardziej cenię Resurrection Day. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ja tam popieram autora bloga. Do mojego top30 Helloween też nie wejdzie... co więcej, ich album dla mua jest obok "Prior Convictions" Alcatrazz największym rozczarowaniem roku. Zresztą poprzedni też był miałki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Helloween poza 40 ? Chłopcy ( Powermetalwarior i Encyklopedia Metalu ) ściągajcie krótkie spodenki, bo będę walił w dups...a !

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde wspomnę sobie taki empire of the undead i świetny pokaż mocy Hansena a przecież to tylko ostatni album gamma Ray. Jakby złączyć te dwa ost albumy Helloween to byłby album idealny - klasyk. Taki skład powinien nagrać coś wielkiego, coś co poruszy scenę power metalowa. Ja tego nie uświadczyłem. No ale miło że dają świetne koncerty można posłuchać Twilight ofnthe Gods z kiske na wokalu. Ale sam materiał sorry ale dla mnie jest daleki od ideału. Wolę posłuchać nowy INSANIA czy Arden sky albo nawet majestica. Czekam na solowy album Hansena bo zapowiada się ciekawiej dla mnie niż album Helloween🫣 dobranoc

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby zrobić jeden album z taką track lista

    1. Giants on the run
    2.fear of the fallen
    3. Best times
    4. Mass polution
    5. Universe
    6. Into the sun
    7. Golden times
    8. Indestructible
    9. Savoir of the World
    10. A little is a little too much
    11.orbit
    12. Skyfall

    Miałbym album z samymi killerami a tak mam dwa albumy gdzie między perełkami mam kawałki dobre które nie rzucają na kolana. No nic. Będę wracał będę słuchał bo uwielbiam ich i nic tego nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale i tak, poza 40 - tką ?! Nikomu z tych zespołów nic nie ujmując, OK. ale prześpij się z domowym zadaniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałem o tym od sierpnia. Dla mnie są lepsze płyty niż nowy helloween. Nie będę wrzucał ich do top bo kocham ich i są jednym z moich top3 zespołów🫣 a dawać tylko dlatego bo wypada bo magia nazwy i bo ich kocham to też tak bez sensu. Płyta dobra bardzo dobra ale w kategorii power metalu było wiele ciekawszych płyt😊 to teraz po proszę twój top 2025🙂

      Usuń
  7. Pierdolnij swój ranking płyt 2025
    , pogadamy... lub nie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierdolnę, pierdolnę...tylko muszę ogarnąć okładki, gdyż zawsze w formie graficznej przedstawiam. Od razu mówię, że nie ograniczam się do poweru jak Łukasz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej ej tu u mnie też nie tylko power🫣 jest thrash, coś z hard rocka i heavy metalu no i nawet melodyjny death metal 🫣

      Usuń
  9. Wiedziałem, że odpowiesz na zaczepkę, hehe. No ale nie masz doomu, prog-metalu i doom/deathu

    OdpowiedzUsuń
  10. Metalu w minionym ( prawie ) rocku słuchałem bardzo mało, a zupełnie odpadłem po jego połowie, więc te ,,boje,, o Helloween, to zwyczajnie ,,too much beer,, , czyli za dużo much w piwie. A co wpadło w ucho przez te pół rocku ?
    Nowe : The 7th Guild, Enbound, Black Sun, The Black Mirror, Labirynth, The Ferrymen, Beholder, Sign Of The Wolf, Dynazty, Telemite, Twins Crew, Owlbear, Niviane, Lost Sanctuary, Deathless Legacy i tylko w grudniu Grey Wolf. A druga połowa rocku, to Akatyst zdecydowanie na pierwszym miejscu !
    P.S. HEAVY QUEEN to AI ?

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy ktoś słyszał Void - "Forbidden Morals"? Jak wam się podoba takie granie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny świetny krążek z roku 2025😊 na blogu nawet recenzja jest 😊

      Usuń
    2. Ooo, to zaraz jej poszukam :)

      Usuń
  12. Oto i jest, mój Topik 30:
    https://heavymetal.page/pliki/enmet/2025.htm

    OdpowiedzUsuń
  13. Parę pozycji znalazło się i u mnie: Dynazty, Coroner, Joe Stump's Tower Of Babel, Wings Of Steel, Testament... Pełna lista dostępna tutaj: https://www.hard-rock.pl/zestawienia/zestawienie2025

    pozdrawiam
    guitarrizer

    OdpowiedzUsuń
  14. I jeszcze link na YouTube
    https://www.youtube.com/watch?v=o4p6QUJ5t-0

    OdpowiedzUsuń