sobota, 6 czerwca 2026

ETERNAL EVIL - Forever feared (2026)


 

Szwedzki Eternal Evil dał się poznać jako zespół wyraźnie zafascynowany twórczością Kreator, Destruction, a momentami także Cruel Force. To kolejny znakomity przykład formacji, która z powodzeniem odświeża formułę speed/thrash metalu. Muzycy czerpią pełnymi garściami z klasyki gatunku, jednocześnie stawiając na świeżość, energię i własne pomysły. „Forever Feared”, trzeci album studyjny grupy, ukazał się 29 maja nakładem Listenable Records. To coś więcej niż tylko hołd dla speed i thrash metalu lat 80. – to materiał, który udowadnia, że gatunek wciąż ma wiele do zaoferowania.

Prace nad albumem przypadły na okres zmian personalnych w składzie. W 2025 roku szeregi zespołu zasilili perkusista Phill Walhund oraz basista Adam Sjo, którzy wnieśli do muzyki dodatkową dawkę dynamiki i agresji. To właśnie dzięki nim materiał pulsuje energią i zachwyca charakterystycznym dla speed/thrash metalu tempem. Doskonale układa się również współpraca gitarzystów, którzy serwują potężne riffy, chwytliwe melodie oraz umiejętnie balansują między thrash metalową bezkompromisowością a heavy/speed metalową przebojowością.

Eternal Evil błyszczy na tym albumie niemal w każdym aspekcie. Lider grupy, Adrian, świetnie odnajduje się zarówno w roli gitarzysty, jak i wokalisty. Jego drapieżny, wyrazisty wokal nadaje kompozycjom odpowiednią dawkę pazura i agresji. Każdy element muzyki został starannie przemyślany i odpowiednio dopasowany do całości. Na uwagę zasługują także atrakcyjna okładka oraz mocarne, selektywne brzmienie.

Album otwiera klimatyczne intro, które niewiele zdradza, ale skutecznie buduje napięcie. Chwilę później zespół uderza rozpędzonym „The Darkened Sphere”, prezentując pełnię swojego potencjału. To znakomita porcja speed/thrash metalu, w której agresja idzie w parze z melodyjnością. Zachwyca również przebojowy „A Soul to Cope” – utwór będący wyraźnym ukłonem w stronę lat 80. i klasycznej szkoły speed metalu. Więcej heavy metalowych wpływów odnajdziemy w energicznym utworze tytułowym „Forever Feared”, opartym na mocnym riffie i sprawdzonych gatunkowych rozwiązaniach. Inspiracje twórczością Kreator można z kolei usłyszeć w agresywnym „Triumph Through Pain”. To jeden z najmocniejszych punktów programu i kolejne potwierdzenie dużego potencjału zespołu. Nieco spokojniejszy „Stein of Roses” wnosi do albumu odrobinę różnorodności, choć jednocześnie stanowi jeden z mniej wyrazistych momentów wydawnictwa. Na zakończenie otrzymujemy prawdziwy killer w postaci „I Know the Fire Burns Inside” – utworu, który doskonale podsumowuje charakter Eternal Evil i esencję ich stylu.

„Forever Feared” to dojrzałe wydawnictwo doświadczonego zespołu, który doskonale wie, jak tworzyć muzykę na wysokim poziomie. Nowy album jest kopalnią chwytliwych kompozycji i dostarcza niemal czterdziestu minut bezkompromisowej jazdy bez trzymanki. To znakomita mieszanka heavy, speed i thrash metalu, pokazująca, że w tej stylistyce nadal można nagrywać wartościowe i ekscytujące albumy. Płyta zdecydowanie godna polecenia.

Ocena: 8,5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz