Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warrion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warrion. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 grudnia 2013

WARRION - Awaeking The Hydra (2013)

Straciłem rachubę jeśli chodzi o tegoroczne płyty w których mamy do czynienia z plejadą gwiazd, z super projektami, zespołami w których jest kilka znanych nazwisk ze świata metalowego. Do tego zacnego grona dołącza w tym roku kolejny zespół, a mianowicie amerykański Warrion, który właśnie promuje swój debiutancki album zatytułowany „Aweking The Hydra”. Nie ciężko tutaj o zainteresowanie, skoro w zespole są wielkie nazwiska. Jednak czy wielkie osobistości heavy metalowe półświatka są w stanie zagwarantować odpowiedni poziom muzyczny? Oto jest pytanie.

Pomówmy zatem o tych wielkich nazwiskach w zespole Warrion, który powstał w 2009 roku. Funkcję wokalisty objął Micheal Vescera znany z Obssession czy Animetal Usa i to jest osoba, który potrafi uczynić kompozycje bardziej zadziorne i wyraziste. Sekcję rytmiczną tworzą basista Keith Knight z Aska i perkusista Halloween a mianowicie Rob Brug. Mamy też gitarzystę Abbatoir i Steel Prohet a mianowicie Tima Thomasa, który tworzy udany duet gitarowy z Ronem Warrionem, który jest mniej znaną osobą. Od strony technicznej i brzmieniowej ten zespół nie budzi zastrzeżeń, ale to jest zrozumiałe w przypadku takich muzyków i takiego składu. Stylistycznie zespół stawia na mieszankę gatunków z których są już znani, czyli heavy i power metal. W tej mieszance znajdą się wyraźne wpływy ich macierzystych kapel, a także Dio, Riot, Black Sabbath, Metal Church czy też Virgin Steele. Nie ma zaskoczenia, nie ma też jakieś pomysłowego grania, bowiem to wszystko już gdzieś było. Na co warto zwrócić uwagę? Dynamiczny, power metalowy „Awaeking The Hydra” , rytmiczny „Carnage” , cięższy „Victim Of Religion” . Na tym jednak nie koniec, bowiem wokalnie Micheal niszczy w takim energicznym „Serpents Fire”. Reszta też tutaj nie budzi większego rozczarowania.

Kawał solidnego grania utrzymanego w stylistyce heavy/power metal i tak można by skwitować ten debiutancki album Warrion. Jednak po takim składzie można by się spodziewać czegoś lepszego niż tylko solidnego grania. Niby wszystko tutaj jest co potrzeba, a jednak jest nie dosyt i czegoś brakuje. Może pomysłowości? Mimo wszystko jest to album, który jest godzien posłuchania i chwalenia wśród znajomych i fanów takiego grania.

Ocena: 7.5/10