niedziela, 24 listopada 2024
SUNSTORM - Restless Fight (2024)
Trochę tęsknię za głosem Joe Lynn Turnera w hard rockowym Sunstorm. Obecnie dzieli i rządzi tam Ronnie Romero. Doczekaliśmy już 3 krążka z Ronniem na pokładzie. "Restless Fight" to już 8 album tego amerykańskiego projektu muzycznego nad którym czuwa wytwórnia Frontiers Records. Skład może i nieco inny niż na początku, ale zamysł i styl ten sam. W dalszym ciągu jest to mieszanka melodyjnego hard rocka i AOR. Ma być romantycznie, klimatycznie, lekko i melodyjnie. Tak też jest i tym razem.
Ronnie to wiadomo klasa światowa i zawsze sprawdza się w takiej stylistyce. Aldo Lonobile jako gitarzysta dostarcza sprawdzone i nieco może oklepane zagrywki, ale wszystko jest spójne i miłe w odsłuchu. Przejawu geniuszu nie uświadczyłem. Godne uwagi również są partie klawiszowe autorstwa Antonio Agate, które nadają całości romantycznego feelingu, czy nieco komercyjnego wydźwięku. Całość nastawiona jest na hity i melodyjność.
Na co warto zwrócić uwagę słuchając płyty? Na pewno zadziorny i przebojowy "ill Stand For You" to kwintesencja hard rocka. Stonowany "Hope last stand" też oddaje to co najlepsze w muzyce Sunstorm. Lekki i nastrojowy "Shot in the Dark', czy ostrzejszy tytułowy "Restless Fight" to kolejne mocne punkty płyty.Końcówka płyty to również bardziej wyrazisty "In & Out" i ostrzejszy "Dreams Arent over" , który pokazuje mocniejsze oblicze zespołu. Całość wieńczy hicior "Take it All", który idealnie podsumowuje całość. Niby komercja bije z tego utworu, ale potrafi poruszyć i zapaść w pamięci.
Sunstorm robi swoje i nagrywa kolejny bardzo udany album z hard rockową muzyką. Ronnie Romero gwarancją jakości. Dobrze jest posłuchać jego głosu w nieco łagodniejszej oprawie. Dla fanów głosu Ronniego i twórczości Sunstorm pozycja obowiązkowa.
Ocena: 7/10
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
SUNSTORM posłucham jutro... a wczoraj, a wczoraj całkiem przypadkiem w moich słuchaweczkach zagościł fiński symphonic power/ heavy metal ( tak podali na własnej stronie ) SYNTHWAILER i jego ,, Cruciform,, . Ciekawy jestem opinii ,,Powermetalwarrior,, ... i Stefana ?
OdpowiedzUsuńPozycja która czeka na odsłuch 😁
OdpowiedzUsuńWita wasz stary Stefan. Poczułem się miło połaskotany i wywołany do tablicy :). Oczywiście jako emeryt mam czas, więc jestem po pierwszym przesłuchaniu Synthwailer. Od razu napiszę że muszę 6-7 razy wrzucić do piecyka bo już po 1 razie wiem że to godna płyta. To jest jej atut że jest tam co słuchać. Dużo się dzieje i widać że jest potencjał i pomysł. Niby słychać ciut Nightwish ale to ten klimat i brzmienie który jest nietuzinkowy jakich wiele na rynku. Tu się naprawdę dzieje :) lubię te zmiany tempa i potężne brzmienie. Wokal kobiecy jak najbardziej pasuje i jest na poziomie. Jak będę po 5 razach a na pewno poświęcę im czas to będzie co ocenić. Ważne że już pierwsze słuchanie mnie zaciekawiło a to dobry prognosty. Szkoda że tylko 42 minuty bo widać potencjał na minimum 60 min. Ale to zostawmy dinozaurom (nightwish czy Xandria). Jest bardzo dobrze a może nawet lepiej. Oceny teraz nie dam ale na pewno będzie powyżej 9
OdpowiedzUsuńAle niestety SYNTHWAILER jest rewelacyjny to juz nie słucham ! Bo i po kiego mam SIĘ NAPALAĆ JAK NIGDZIE NIE MOŻNA KUPIĆ ! To chore bo nigdzie nie widze nośnika fizycznego, a słuchanie z sieci mnie nie kręci choćby najlepszej jakości
OdpowiedzUsuńJOE LYN TURNER był rewelacyjny na ,, Belly of the Beast,, a jak ponownie wypadnie ROMERO na jego miejscu w SUNSTORM ?
OdpowiedzUsuń,,Restless Fight,, przesłuchany zaraz po... pewnej innej płytce... razi ubogą produkcją, no brzmi to płasko i jakoś tak miałko, nawet ROMERO gdzieś tam schowany, a jego akurat to trzeba eksponować, eksponować !
,, Love,s Not Again,, produkcyjnie już jakby dużo lepiej, a może po prostu przyzwyczaiłem się już do klimatu tej płyty ?
,,Without You,, fajny wokal i niewiele więcej jest tutaj do uchwycenia.
,,In & Out ( Fire ),, fajny tytuł...
,,Dream,s Aren,t Over,, nawet i zaszalał instrumentalnie na początku, ale jak wokal wszedł to stracił jakby na mocy, a może to u mnie coś ze ścieżkami nie gra ?
,,Take it All,, jest nareszcie i niezłe brzmienie, i dobry luzacki wokal; i to chyba najlepszy jak dotąd kawałek na tej płytce.
,,Hope,s Last Stand,, jeszcze lepiej wchodzi, a niebanalne gitary dialogują tutaj jak dwie kumoszki... z Windsoru.
,,Running to You,, kocham takie pełne muzycznej przestrzeni przebojowe utwory, to taki bardziej solowy ROMERO, którego zresztą bardzo polubiłem.
,,I, ll Stand for You,, znakomity, znakomity. Rewelacja !
,, Shot in the Dark ,, cover od ,,Księcia Ciemności,, z ,, The Ultimate Sin,, .
,, Without You,, na koniec dobra ballada.
Zacząłem od grymaszeń... a później już coraz lepiej było...