środa, 1 lipca 2026

DEAD KOSMONAUT - Retrospectre (2026)


 Szwedzki  od początku swojej działalności konsekwentnie podąża własną ścieżką. Choć w jego składzie znajdziemy muzyków znanych z takich formacji jak ,  czy , zespół nie próbuje odcinać kuponów od ich dorobku. Zamiast tego stawia na klasyczny heavy metal wzbogacony progresywnymi strukturami, doomowym klimatem i wyraźnie oldschoolowym podejściem do komponowania. Na trzecim albumie studyjnym, „Retrospectre”, wydanym 26 czerwca nakładem Edged Circle Productions, formacja po raz kolejny udowadnia, że tradycyjny metal wciąż może brzmieć świeżo i przekonująco.
Zespół proponuje mieszankę klasycznego heavy metalu i doom metalu, czerpiąc pełnymi garściami z dorobku, a momentami także . Dla fanów gatunku jest to pozycja zdecydowanie warta uwagi.

Na pochwałę zasługuje również klimatyczna okładka, która zachwyca połączeniem estetyki science fiction z atmosferą grozy. Muzycy zadbali także o mroczne, pełne głębi brzmienie, nadające całości odpowiedni ciężar i charakter. Największym atutem „Retrospectre” pozostaje jednak umiejętne balansowanie pomiędzy doom metalową monumentalnością a heavy metalową melodyjnością. W tej muzyce słychać wyraźny pomysł i własną tożsamość.

Za warstwę wokalną odpowiada utalentowany , który doskonale odnajduje się w budowaniu mrocznej i tajemniczej atmosfery. Jego interpretacje dodają kompozycjom głębi oraz emocjonalnego ciężaru. Z kolei za partie gitarowe odpowiada duet  i . Obaj muzycy imponują warsztatem i doświadczeniem, choć nie wszystkie zaprezentowane motywy i rozwiązania kompozycyjne wypadają równie przekonująco.
Już otwierający album „Wake Of Aquarius” pokazuje, czego można spodziewać się po całym wydawnictwie. To klasyczny heavy metal z chwytliwym refrenem, mocnymi gitarami i doskonałym feelingiem. Szczególnie dobrze wypadają tutaj efektowne gitarowe introdukcje oraz wyraźne inspiracje Iron Maiden, które stanowią jeden z najmocniejszych punktów utworu.

Równie dobrze prezentuje się „Out Of The Shadows Rising”, gdzie zespół umiejętnie łączy melodyjność z bardziej progresywnymi rozwiązaniami. To właśnie tutaj Dead Kosmonaut pokazuje swoje bardziej ambitne oblicze, nie zapominając jednocześnie o korzeniach tkwiących w klasycznym doom metalu. „View From The Future” imponuje natomiast licznymi zmianami tempa i rozbudowaną strukturą, potwierdzając wysokie umiejętności kompozytorskie muzyków. Mimo to momentami brakuje większej dawki drapieżności oraz bardziej wyrazistych, zapadających w pamięć momentów.

Eyes Grow Old” oraz „The Battle Is Over” stawiają przede wszystkim na atmosferę i emocje. Są to kompozycje bardziej dojrzałe, mniej przebojowe, ale doskonale wpisujące się w charakter całego albumu. Nie brakuje tutaj progresywnych akcentów oraz epickiego rozmachu. Niestety, właśnie w tej części płyty tempo nieco siada, a niektórym fragmentom brakuje większej różnorodności, przez co zaczyna pojawiać się uczucie znużenia.

Finałowy, ponad sześciominutowy „The Retrospectre” stanowi natomiast godne zwieńczenie całego wydawnictwa. Monumentalne riffy, rozbudowane partie gitarowe oraz melancholijny nastrój sprawiają, że utwór pozostawia po sobie bardzo dobre wrażenie i skutecznie podsumowuje klimat albumu. Jednym z głównych mankamentów płyty jest jednak niedostatek dynamiki. Poszczególnym kompozycjom przydałoby się więcej energii oraz odważniejszych zwrotów akcji. Zespół wyraźnie stawia na spójność i konsekwencję, rezygnując z bardziej efektownych rozwiązań. Dla jednych będzie to zaleta, dla innych pewne ograniczenie. Osobiście chciałbym usłyszeć więcej utworów utrzymanych w duchu znakomitego „Wake Of Aquarius”, który pokazuje potencjał grupy w najbardziej atrakcyjnej formie.

„Retrospectre” nie jest albumem, który zrewolucjonizuje klasyczny heavy metal, ale z pewnością stanowi wartościową pozycję dla miłośników gatunku. Dead Kosmonaut udowadnia, że inspiracje gigantami metalu mogą stać się punktem wyjścia do budowania własnej muzycznej tożsamości. To propozycja dla słuchaczy ceniących rozbudowane kompozycje, gitarowe harmonie i mroczny klimat. Jednocześnie pozostaje wrażenie, że zespół mógł pokusić się o większą dawkę energii i przebojowości. Potencjał jest tutaj ogromny, dlatego po zakończeniu odsłuchu pozostaje pewien niedosyt.
Każdy fan klasycznego heavy i doom metalu powinien jednak dać tej płycie szansę i wyrobić sobie własną opinię. „Retrospectre” bez wątpienia zasługuje na uwagę.

Ocena: 6/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz