Kraj pochodzenia Blizzard to Grecja, więc nie potrzebowałem dodatkowej zachęty, by sięgnąć po debiutancki album tej grupy zatytułowany Forgotten Gods. Płyta ukazała się 18 sierpnia i to, co tutaj dostajemy, to solidny heavy metal, czerpiący przede wszystkim z twórczości Judas Priest, Iron Maiden czy Saxon. Blizzard stawia na klasyczny heavy metal w klimatach lat 80.
Zespół istnieje od 1992 roku, jednak na debiutancki album przyszło nam czekać aż do 2025. Rdzeniem składu jest duet gitarowy Aggelos Eleftheriadis i Alexis Alexandri. Panowie stawiają na utarte schematy i sprawdzone patenty. Niestety, brakuje tu nieco świeżości i pomysłowości, które mogłyby wynieść ich ponad bezpieczną przeciętność. Na wokalu występuje Andreas Oikonomidis, będący – moim zdaniem – najsłabszym ogniwem zespołu. Jego głos jest zbyt łagodny, bardziej rockowy niż metalowy, przez co nie do końca pasuje do heavy metalowej stylistyki.
Na uwagę zasługuje okładka, która przyciąga wzrok i zachęca, by sięgnąć po album. Niestety, sam materiał okazuje się jedynie solidny i nie oferuje nic ponadto. Najlepiej prezentuje się nieco szybszy „Wind of the North”, w którym wyraźnie słychać inspiracje Iron Maiden. Mimo to brakuje mu mocy i drapieżności. Utwór tytułowy, „Forgotten Gods”, stara się nawiązać do mroczniejszego klimatu Judas Priest, jednak pozostaje niedopracowany. Podobne wrażenia wywołuje „Sum of Your Fears”.
W dalszej części płyty pojawia się moment nudy, którą przełamuje dopiero melodyjny „Gardens of the Light”. Ten utwór pokazuje, że zespół potrafi grać i gdyby dopracował styl oraz jakość wykonania, mogłoby to być znacznie ciekawsze. Album zamyka marszowy, utrzymany w rycerskim klimacie „Broken”, ale i tu zabrakło dopracowania, by stworzyć prawdziwego killera.
Dominującym uczuciem podczas słuchania jest rozczarowanie. Liczyłem na typowe greckie, epickie granie na wysokim poziomie, a dostałem materiał nijaki i momentami nudny, który nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Mam jednak nadzieję, że zespół wyciągnie wnioski i w przyszłości pokaże pełnię swojego potencjału.
Ocena: 5/10
Wokalista bardzo słaby.
OdpowiedzUsuńNom totalnie tu nie pasuje😟
Usuń