sobota, 26 października 2019

DANGER ZONE - Dont Count on Heroes (2019)

"Dont Count on heroes" to 4 album włoskiej formacji Danger Zone. Ta kapela może na pewno pochwalić się doświadczeniem i działalnością sięgającą lat 80.  Ze starego składu właściwie zostali wokalista Giacomo, perkusista Paolo Palmieri, a także gitarzysta Roberto Priori. Panowie stawiają na stylistykę bardziej hard rockową, aniżeli heavy metalową. To solidne granie i w sumie nie wzbudza większych emocji. Tak właśnie jest z ich najnowszym dziełem zatytułowanym "Dont Count on heroes".

Pod względem muzyczny można dostrzec podobieństwa do płyt House of Lords czy Whitesnake, tak więc jest duża dawka stonowanych rockowych melodii. Romantyczny klimat daje się we znaki od samego początku. Niestety całość ma wadę w postaci zbyt dużej komercyjności co nie co psuje ostateczny odbiór.


Wśród samej zawartości można wyłapać kilka ciekawych utworów. Jednym z nich jest bez wątpienia lekki i przebojowy "Demon or saint".  Dobrze prezentuje się balladowy "Destiny", który jest ciekawą wariacją na temat twórczości Whitesnake. Energiczny "Down to passion" zaskakuje rock'n rollowym feelingiem i przebojowością na miarę Rainbow. Nie da się ukryć, że jeden z mocniejszych punktów tej płyty. Dużo tutaj popowego rocka w stylu "Forever Now", no ale fanom Aor może przypaść do gustu ten kawałek. Na wyróżnienie zasługuje również chwytliwy "Breakaway".

No nie trafił ten album jakoś do mnie. Za dużo tutaj popowego klimatu, za mało hitów i jakoś ciężko słucha się tego krążka. Lepiej poświęcić czas na inne ciekawsze dzieła.

Ocena: 3/10

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza