Na nowy album Der Jäger fani musieli czekać aż siedem lat. Pochodzący z Indonezji zespół konsekwentnie stawia na wybuchową mieszankę heavy i speed metalu z wyraźnie zaznaczonymi wpływami thrashu. Muzycy nie ukrywają fascynacji klasykami gatunku, czerpiąc inspiracje z pierwszych wydawnictw takich formacji jak Anthrax, Exciter, Razor, Agent Steel czy wczesny Helloween. Grupa działa od 2014 roku i ma już na koncie dwa albumy studyjne. Najnowszy krążek, zatytułowany ..In Which Evil Dwells, ukazał się 26 czerwca 2026 roku.
Największym atutem ..In Which Evil Dwells jest konsekwencja oraz wysoki poziom kompozytorski. Nie znajdziemy tu słabych punktów ani niepotrzebnych przestojów. Zespół opiera się na klasycznych rozwiązaniach, jednocześnie unikając bezmyślnego kopiowania legend gatunku. Wokalista Dendi Gutter imponuje odpowiednio chropowatą i pełną charakteru barwą głosu, sekcja rytmiczna skutecznie napędza każdą kompozycję, a gitarowe popisy Leo Kunto emanują pasją oraz szacunkiem dla tradycji heavy metalu. Der Jäger prezentuje się tutaj z bardzo dobrej strony, a cały materiał utrzymuje równy poziom i potrafi na długo zapaść w pamięć.
Album otwiera agresywny „Endless Bloodbath”, który od pierwszych sekund narzuca wysokie tempo i odpowiednio podkręca atmosferę. Kolejne kompozycje, takie jak „Beyond Tragedy”, „Ode to Ruin” czy „Act of Conquest”, udowadniają, że zespół doskonale odnajduje się w łączeniu chwytliwych riffów z surową energią i umiejętnie dawkowaną melodyką. Produkcja brzmi naturalnie i została pozbawiona nadmiernego wygładzenia – instrumenty są selektywne, a jednocześnie zachowują undergroundowy charakter, który idealnie współgra z estetyką albumu. Już pierwsze minuty obcowania z ..In Which Evil Dwells pokazują, jak dopracowany i pełen zaangażowania jest to materiał.
Więcej heavy metalowego pazura oraz wpływów Judas Priest odnajdziemy w zadziornym „Crushing in the Night”. Imponuje sposób, w jaki muzycy budują melodie i odtwarzają klimat złotej ery metalu lat osiemdziesiątych. Prawdziwa speedmetalowa jazda bez trzymanki czeka natomiast w pędzącym „Madman II”, który należy do najbardziej energetycznych punktów programu. Der Jäger udowadnia również, że posiada talent do pisania utworów, które błyskawicznie wpadają w ucho. Doskonałym przykładem jest rozpędzony „Beware” – znakomita mieszanka heavy i speed metalu, pełna chwytliwych motywów oraz oldschoolowego klimatu.
Choć album nie wywraca gatunku do góry nogami, imponuje dojrzałością kompozycji, wyczuciem stylu i autentycznością. To propozycja skierowana przede wszystkim do miłośników klasycznego heavy metalu z domieszką speedu i thrashu – muzyki szczerej, bezpretensjonalnej i opartej na potężnych riffach. ..In Which Evil Dwells to płyta zdecydowanie godna uwagi, a Der Jäger wyrasta na jednego z najciekawszych przedstawicieli współczesnej sceny tradycyjnego metalu.
Ocena: 8/10

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz