Florian Bernhard to muzyk kojarzony przede wszystkim z formacją Stormhunter, grającą heavy/power metal z wyraźnymi wpływami Running Wild. Artysta udziela się również w thrashmetalowej ekipie Nuclear Warfare. Ten niemiecki zespół działa już od 25 lat i ma na koncie siedem albumów studyjnych. Grupa wyraźnie inspiruje się klasyką niemieckiego thrashu – słychać tu echa Exumer, Sodom czy Kreator.
19 marca ukazał się ich najnowszy album „All Hail to the Liberator” i bez wątpienia jest to wydawnictwo godne polecenia. Już sama okładka przyciąga uwagę – klimatyczna, dopracowana kolorystycznie, pełna detali, od razu zdradza, że mamy do czynienia z rasowym thrash metalem.
Brzmienie płyty to kwintesencja niemieckiej szkoły gatunku – surowe, agresywne i bezkompromisowe. Florian, co może niektórych zaskoczyć, doskonale odnajduje się w tej stylistyce, stawiając na drapieżność i charakterystyczną toporność. To zdecydowanie właściwy człowiek na właściwym miejscu. Gitarzysta Sebastian Listl dwoi się i troi, by materiał był maksymalnie energetyczny i nasycony gitarowym ogniem. Nie brakuje tu pasji ani autentycznej miłości do thrash metalu.
Album jest krótki, ale treściwy – 43 minuty czystej, intensywnej jazdy. Otwierający „Nuclear War” świetnie wprowadza w klimat i od razu pokazuje potencjał zespołu. Rozpędzony „Rough Day” to kolejna dawka energii i agresji, okraszona chwytliwością. W „United by Thrash” pojawia się nieco więcej melodii, a zespół momentami ociera się o stylistykę Kreator – bardzo mocny punkt programu. Szybki „Power of War” idealnie wpisuje się w teutoński kanon thrashu.
„With Sword and Cross” wprowadza mroczniejszy, bardziej ponury nastrój, z wyczuwalnymi wpływami doom metalu. Miłośnicy klasycznego, szybkiego thrashu rodem z lat 90. docenią dynamiczny „The Stricker”. Nieco słabiej wypada „Trouble in the World”, który jest najmniej wyrazistym fragmentem płyty. Na szczęście „What I Really can "ponownie podnosi poziom – to kolejny żywiołowy numer, dający sporo frajdy mimo braku większej oryginalności. Całość zamyka bardziej rozbudowany „All Hail to the Liberator”, w którym zespół prezentuje się najkorzystniej, wyraźnie czerpiąc z klasyki gatunku.
Nuclear Warfare to doświadczona formacja, która doskonale zna się na swoim fachu. Potrafią stworzyć solidny, wartościowy album thrashmetalowy – szybki, agresywny i jednocześnie chwytliwy. „All Hail to the Liberator” to płyta zdecydowanie warta uwagi.
Ocena: 8/10


























