Młody niemiecki zespół Sons of Eternity działa na scenie od sześciu lat i próbuje swoich sił w stylistyce heavy/power metalu. Po solidnym debiucie grupa wraca po trzech latach z drugim albumem studyjnym zatytułowanym Human Beast. Płyta ukaże się 27 marca nakładem Massacre Records.
W muzyce Sons of Eternity słychać wpływy takich formacji jak Brainstorm, Nevermore czy Symphorce. Na plus należy zapisać fakt, że zespół stara się brzmieć nowocześnie – nie boi się eksperymentów, sięga po elementy progresywne, a całość spowija nieco mroczniejszy klimat.
Muzycy Sons of Eternity są utalentowani i doświadczeni. Wkładają dużo serca oraz dbałości o detale w tworzone kompozycje. Słychać, że to dzieło instrumentalistów, którzy dobrze znają się na swoim fachu i potrafią wiele zdziałać. Mocnym punktem zespołu jest wokalista Matthias Schenk – świetnie odnajduje się w niższych rejestrach i potrafi budować napięcie. Bardzo dobrze wypada także duet gitarowy tworzony przez Jonasa Rossnera i Matthiasa Kirchgessnera. Gitarzyści grają z pazurem, pomysłem i wyczuciem chwytliwych melodii, a jednocześnie kładą nacisk na progresywne zacięcie i nowoczesne brzmienie. Każdy z muzyków prezentuje na nowym albumie wysoki poziom, a zarówno produkcja, jak i okładka podkreślają mroczny charakter wydawnictwa.
Już otwierający album utwór „Sons of Eternity” szybko wpada w ucho. To kompozycja mroczna, bardziej rozbudowana i nastawiona na gęsty klimat, który łatwo zapada w pamięć. Singlowy „Forever” to z kolei pokaz mocy i agresji – tutaj zespół prezentuje swój power metalowy charakter w pełnej krasie. Można odnaleźć skojarzenia z Iced Earth czy Primal Fear. W „Resistance” pobrzmiewają echa późniejszego Iron Maiden – to utwór złożony i nastrojowy. Agresywny riff, szybsze tempo i power metalowa stylistyka stanowią najmocniejsze atuty rozpędzonego „Human Beast”. Właśnie w takim wydaniu zespół błyszczy najbardziej.
Nieco spokojniejszy i bardziej przebojowy charakter ma hardrockowy „The Line”. To jednak nie koniec perełek na płycie. Warto zwrócić uwagę na znakomity „Fight”, w którym zespół prezentuje pełnię swoich możliwości. Oby w przyszłości pojawiało się więcej tak dopracowanych kompozycji. Całość zamyka rozbudowany i bardziej progresywny „Abyss of Life”.
Sons of Eternity po raz drugi udowadnia, że potrafi tworzyć interesujący materiał z pogranicza heavy i power metalu. Nowy album niemieckiej formacji tylko to potwierdza. Płyta jest solidna i dostarcza kilku naprawdę ciekawych momentów. Nie wszystko jest może idealne i zdarzają się drobne niedociągnięcia, jednak całościowo to udana pozycja. Human Beast to album, który zdecydowanie zasługuje na uwagę.
Ocena: 7/10

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz