sobota, 9 kwietnia 2016

TENDONITIS - Stormreaper (2016)

Mieszanka różnych gatunków może różnie się skończyć. Raz może nam przypaść mieszanie dwóch różnych gatunków, a czasami może nas przestraszyć chaos i wykonanie. Jeśli chodzi o thrash metal to nie ma nic przeciwko mieszaniu go z melodyjnym metalem. W przypadku Paradox czy Artillery taki zabieg wypalił, tak więc innym też może ta sztuka się udać. Szwajcarski Tendonitis właśnie pod wieloma względami przypomina Arttillery, Savage Messiah, czy Paradox. Grają agresywnie, zadziornie, ale jednocześnie słychać tą melodyjność i przebojowość w ich muzyce. Taka mieszanka thrash metalu i melodyjnego heavy metalu w ich wykonaniu jest przyjazna i miła dla ucha. Na scenie są już od 13 lat, a teraz udało im się wydać swój drugi album w postaci „Stormreaper”.

Może okładka jest troszkę kiczowata, może panowie nie tworzą niczego ponadczasowego i takich płyt jak „Stormreaper” już troszkę się przewinęło ostatnim czasy. Mimo tych czynników i tak nowe dzieło szwajcarskiej kapeli zasługuje na uwagę. Co zachęca i budzi podziw, to podejście muzyków i chęć tworzenia bardziej nowoczesnego metalu. Słychać to po tym co wygrywają Andi i Dome. Stawiają na mocne, wyraziste riffy, które są agresywne, nowoczesne i bardzo melodyjne. Jednocześnie starają się utrzymać tendencję melodyjności i przebojowości na każdym utworze. Może brakuje czasami jakiego zrywu i elementu zaskoczenia w tym aspekcie. Jednak ten minus zostaje szybko zatuszowany przez naprawdę dobrze zagrany materiał, który wciąga słuchacza i potrafi zostać na nieco dłużej w pamięci. Brzmienie też podkreśla klimat tej płyty i agresję która przewija się w partiach gitarowych. Skupmy się na zawartości. Otwieracz „Ship of Fools” to prawdziwa petarda i przykład, że zespół grać potrafi. Mało w tym oryginalności, ale słucha się tego niezwykle przyjemnie. Mocny riff, duża dawka melodyjności i wyszedł udany utwór. „Stormreaper” już bardziej agresywny i bardziej thrash metalowy. Jest pazur i ciekawy pomysł na riff, a to daje w efekcie kolejny mocny kawałek na płycie. Nowoczesność i mroczny klimat to cechy zadziornego „Clandestine”, z kolei spokojniejszy „Ballad of the Need” pokazuje rockowe oblicze kapeli. Do grona najciekawszych kompozycji warto zaliczyć ostry i nieco brutalny „Human Recreation”, melodyjny „Mindless Voids” czy stonowany „Leidenschaft”. Każdy z utworów jest solidny i zagrany na poziomie, tak więc nie ma tutaj niepotrzebnych wypełniaczy.

Jakie wnioski należy wyciągnąć z odsłuchu? „Stormreaper” to mocny, energiczny i mroczny album, który zawiera solidny materiał, który zabiera nas w rejony thrash metalu i melodyjnego metalu spod znaku Paradox czy Artillery. Nie jest to coś co rzuca na kolana, ale warto znać najnowsze dzieło szwajcarskiego Tendonitis.

Ocena: 7/10

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza