wtorek, 28 lipca 2026

SPEED STROKE - Damage Control (2026)


Włoska scena hardrockowa od lat dostarcza wielu interesujących zespołów, które z powodzeniem łączą klasyczne inspiracje z nowoczesnym brzmieniem. Jednym z nich jest Speed Stroke – formacja od lat wierna stadionowemu hard rockowi, glam metalowi i sleaze rockowi. Czwarty album "Damage Control" pokazuje, że zespół nie zamierza zmieniać swojego muzycznego DNA. Zamiast tego dopracowuje sprawdzoną formułę, serwując porcję energetycznego grania pełnego chwytliwych melodii i rock'n'rollowego charakteru. Najnowsze dzieło Włochów ukaże się 21 sierpnia nakładem Scarlet Records.

 Za miks i mastering odpowiada Erik Mårtensson z Eclipse. To album skierowany przede wszystkim do fanów Skid Row, H.E.A.T., Def Leppard, Mötley Crüe czy Steel Panther.
Największym atutem płyty jest jej przebojowość. Speed Stroke czerpie inspiracje z klasyków pokroju Skid Row, Crashdïet, Hardcore Superstar, H.E.A.T. czy W.A.S.P., ale nie brzmi jak zwykła kopia swoich idoli. Na pochwałę zasługuje również produkcja. Brzmienie jest nowoczesne, selektywne i bardzo dynamiczne, a jednocześnie nie zatraca surowego, rockowego charakteru. Partie gitarowe w wykonaniu Michaela i D.B. brzmią masywnie, sekcja rytmiczna zapewnia solidny fundament, a wokal Jacka emanuje pewnością siebie i doskonale wpisuje się w klimat całego wydawnictwa. Zespół wyraźnie stawia na klimat lat 80., nie zapominając przy tym o chwytliwości i przebojowości swoich kompozycji.

Płyta zawiera dziesięć zróżnicowanych utworów, dzięki czemu niemal każdy znajdzie tu coś dla siebie. Już otwierający "Glorious Breakdown" udowadnia, że Speed Stroke doskonale wie, jak pisać kompozycje, które od pierwszych sekund porywają słuchacza. Potężne riffy, nośne refreny i efektowne gitarowe solówki tworzą mieszankę, obok której trudno przejść obojętnie. Otwieracz imponuje speedmetalowym feelingiem i szkoda, że cała płyta nie została utrzymana właśnie w takim klimacie.

Kolejne kompozycje, takie jak "Heart Of The City", utwór tytułowy czy dynamiczny "State Of Shock", utrzymują bardzo dobry poziom. Pokazują przede wszystkim udane połączenie heavy metalu z hard rockiem, a wszystko zostało podane ze smakiem i wyczuciem. Bardzo dobrze wypada również pozytywnie zakręcony "Italian Coglione", który wnosi do albumu sporą dawkę luzu. Cieszy fakt, że całość jest niezwykle melodyjna i pełna chwytliwych refrenów. Zespół błyszczy zwłaszcza w bardziej dynamicznych numerach, takich jak "In Flames". Na szczególną uwagę zasługuje także "Blessed By Misery", wzbogacony gościnnym udziałem Giorgii Colleluori, która dodaje kompozycji emocji i świeżości.

Nie wszystkie utwory prezentują jednak równie wysoki poziom. Nieco słabiej wypada kiczowaty "All For The Weak end", który zbyt mocno czerpie z twórczości Skid Row i sprawia wrażenie mało oryginalnego. Płytę zamyka natomiast solidny i łatwo wpadający w ucho "Chain Reaction", pozostawiający po sobie bardzo dobre wrażenie.

"Damage Control" nie jest albumem, który próbuje na nowo definiować hard rock. To płyta stworzona przez ludzi zakochanych w tym gatunku – pełna szczerości, świetnych melodii i koncertowej energii. Speed Stroke udowadnia, że klasyczny hard rock wciąż może brzmieć świeżo i ekscytująco, jeśli stoi za nim talent do pisania dobrych utworów. Choć nie jest to wydawnictwo pozbawione słabszych momentów, fani melodyjnego hard rocka i glam metalu z pewnością znajdą tu wiele powodów do zadowolenia.

Ocena: 7/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz