czwartek, 5 listopada 2026

SKANNERS - Midnight Call (2026)


 Włoska szkoła heavy metalu wciąż żyje i ma się całkiem dobrze! Skanners to formacja, która pamięta początki lat 80. i od ponad czterech dekad pozostaje wierna klasycznemu metalowemu graniu. Po wydanym w 2019 roku „Temptation” zespół powraca z nowym materiałem zatytułowanym „Midnight Call”. Dziewięć kompozycji wydanych przez Punishment 18 Records to kolejny ukłon w stronę tradycyjnego heavy metalu, w którym najważniejsze są gitarowe riffy, chwytliwe melodie i charakterystyczna metalowa energia. Band znam i bardzo lubię, a "Factory of Steel* skradł moje serce. Teraz w końcu band wraca do formy i stylu z tej płyty. Skanners wziąż pokazuje, że to band który mocno wzoruje się na Primal Fear. Album ukazał się cyfrowo 30 października 2026 roku, a wydanie fizyczne zaplanowano na 27 listopada. 

Obecny skład Skanners tworzą doświadczeni muzycy, na czele z wokalistą Claudio Pisonim, który od lat nadaje zespołowi charakterystyczny styl. Na gitarach grają Fabio Tenca i Walther Unterhauser, którzy potrafią oczarować swoją grą. Za partie basowe odpowiada Tomas Valentini, natomiast za perkusją zasiada Christian Kranauer. To zestawienie muzyków kontynuujących tradycję włoskiego heavy metalu, stawiających na klasyczne brzmienie, gitarową energię i przywiązanie do metalowych korzeni. Lata mijają, a wciąż pierwsze skrzypce w zespole gra utalentowany wokalista Claudio, który brzmi jak brat Ralfa Sheepersa z Primal Fear. Co za talent.

Warto docenić sam fakt, że po tylu latach działalności Włosi nadal podtrzymują swoją obecność na metalowej scenie. Nie próbują na siłę podążać za współczesnymi trendami, lecz pozostają wierni tradycji, która ukształtowała europejski heavy metal. 

Band zadbał o klimatyczną okładkę, która odrazu przyciąga uwagę potencjalnego słuchacza. Do tego dochodzi mocne i zadziorne brzmienie. Materiał jest zróżnicowany i każdy znajdzie coś dla siebie. Na pierwszy ogień idzie agresywny i niezwykle energiczny "Lords of Fear" który pokazuje w jak świetnej formie jest zespół. Riff wgniata w fotel i przypominaj się klasyczne płyty Primal Fear. Taki heavy/power metal i to w takim wydaniu to ja uwielbiam. Mocne otwarcie płyty. Płyta wypełniona jest hitami i znakomicie to potwierdza prosty i niezwykle chwytliwy "Galactica". Nutką hard rockowego pazura dodaje temu kawałkowi tylko uroku. Skanners pokazuje agresję i mroczny klimat w rozpędzonym "my one and All" w którym znów jest nawiązanie do Primal Fear. "Up and down" to utwór o rockowym zabarwieniu, ale wciąż pokazujący talent Włochów do tworzenia przebojów. Band przyspiesza w "digger" który stawia na klasyczne patenty i pozytywną energię.  Nieco bardziej toporny charakter ma " Undertaker is back" który brzmi jak mieszanka Grave digger, Accept i Primal Fear. To kolejna dawka klasycznego grania i to w znakomitym wydaniu. Na taki skanners czekałem. Trochę tempo i jakość siada w "Together we'll win" który już niczym się nie wyróżnia. Solidny utwór, ale już nie ma takiego kopa i świeżości. Trochę nijaki jest też stonowany i przekombinowany "Midnight Call".  Całość zamyka solidny " run with The sun".

Midnight Call” to interesująca propozycja dla miłośników klasycznego heavy metalu i zespołów, które od lat pielęgnują tradycyjne metalowe brzmienie. Skanners udowadniają, że ponad czterdzieści lat na scenie nie musi oznaczać końca muzycznej aktywności. Płyta o wiele ciekawsze niż poprzednia, ale do "Factory of Steel" trochę brakuje.


Ocena : 8/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz