Zespół tworzą Fabien „Lord” Fadelli (wokal, gitara), Titi „Le Roy” Rat's (gitara), Vincent „Nécromancien” Potéreau (bas) oraz Sergueï „Bourreau” (perkusja). Muzycy wyraźnie inspirują się takimi wykonawcami jak Iron Maiden, Accept, Riot, Manowar,Angel Witch czy Satan. Nie ukrywają swoich fascynacji klasyczną sceną, a zamiast kopiować współczesne trendy, wolą pielęgnować tradycję starej szkoły. Do tego nieco surowe i mocno wzorowane na latach 80 brzmienie. Duży plus za miłą dla oka okładkę.
Płyta zawiera 9 kompozycji, co daje 43.minuty muzyki. Płytę otwiera klimatyczne intro zatytułowane właśnie "Insurrection". Pięknie budują napięcie i wprowadzają w klasyczny klimat płyty. Mocny riff i epicki rozmach można poczuć w bojowym "by the bayonet". Niby nic odkrywczego, a słucha się tego bardzo przyjemnie. Stonowane tempo, ponury klimat i epicki charakter napędzają "Serpent woman" który staje się mocnym punktem tej płyty. Echa lat 80 można usłyszeć w prostym i melodyjnym " demonic ride". To nie jedyny utwór, który trwa ponad 6 minut. Jest jeszcze bowiem "werewife" który opiera się zadziornym riffie. Można wyłapać pewne echa grave digger, accept czy running Wild. Kto kocha miks lat 70 czy 80 ten polubi " grasla". Jest jeszcze bardziej energiczny i przebojowy „Don't Come to Kill Us”, który pokazuje potencjał tej formacji. Fanom accept czy grave digger może spodobać się nieco toporny "ripoche". Finał płyty to bardziej emocjonalny i nastrojowy " victorine".
Lord Gallery to propozycja dla słuchaczy tęskniących za klasycznym heavy metalem, w którym liczą się gitarowe melodie, wyraziste riffy i odpowiednia dawka metalowego charakteru. „Insurrection” pokazuje, że francuska scena wciąż ma coś do zaoferowania miłośnikom tradycyjnego grania. Bez przesadnego kombinowania i oglądania się na aktualne trendy – po prostu heavy metal w starym stylu. Warto posłuchać co ma do zaoferowania francuski Lord Gallery.
Ocena : 8/10

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz