niedziela, 5 lipca 2020

THUNDERSLAVE - unchain the night (2020)

Wytwórnia płytowa No Remorse może być dumna z debiutanckiego krążka meksykańskiej formacji Thunderslave. "Unchain the night" to taka mieszanka klasycznego heavy metalu, elementów speed metalu i NWOBHM.To sprawia, że to znakomity kąsek dla fanów Night Demon, Iron Maiden, czy Enforcer. Choć kapela powstała w 2015r z inicjatywy wokalisty i gitarzysty Carlosa Wilda oraz perkusisty Alana Ayala , to już pokazuje co im w duszy grają i robią to na światowym poziomie.

Wszystko brzmi tak jak powinno i nawet pozostałe aspekty zostały tak przygotowane, że mamy klimat lat 80 wszędzie. To okładka swoją prostotą i kiczem nasuwa namyśl lat 80, zresztą jak i przybrudzone brzmienie czy styl śpiewania Carlosa. Panowie taki obrali kierunek i idą zaparte w klasyczny speed/heavy metal. Najlepsze w tym wszystkim są popisy gitarowe Ranziga i Carlosa, którzy zaskakują atrakcyjnymi melodiami i mocnymi riffami. Ciekawe pojedynki sprawiają, że całość brzmi świeżo i energicznie.

Z utworów na wyróżnienie zasługuje melodyjny i zadziorny "Lighting Strikes". Przebój goni przebój i to jest spora zaleta tej płyty. Dowodem na to jest nieco maidenowy "Still on Time" i te galopady są tutaj po prostu urocze. Stary dobry maiden z czasów "Killers" można wyłapać w 'Wicked Night". Solówki tutaj są przemyślane i bardzo urozmaicone. W tej kwestii kawałek wymiata. Więcej rasowego speed metalu znajdziemy w rozpędzonym "The maniac". Elementy Accept można wyłapać w stonowanym "Heavy metal masters". Kolejny szybki, speed metalowy utwór na płycie to "Inner Voices", ale jeszcze ciekawszy wydaje sie przebojowy "Lucifer morningstar", w którym band pokazuje na co ich stać. Co za przebojowość, co za dynamika. Najostrzejszy riff na płycie zdobi rozpędzony "Laying down Your Life".

Thunderslave swoim debiutanckim albumem pokazuje, że można grać prosty klasyczny heavy/speed metal i dobrze się przy tym bawią. Nie ma w tym za grosz oryginalności, ale słucha się tego bardzo przyjemnie. Duża dawka przebojowości, energii i atrakcyjnych melodii. Czego można chcieć więcej?

Ocena: 8.5/10

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza