sobota, 21 marca 2026

LORD FRANCIS SOTO - Battle royal(2026)


 

Niemcy to kraj, który kryje wielu utalentowanych muzyków poruszających się w różnych odmianach ciężkiego grania. Jednym z takich artystów jest wokalista Francis Soto. Kojarzony przede wszystkim z występów w Ivory Tower, dał się poznać jako niezwykle wszechstronny i utalentowany frontman. Jego elektryzujący głos potrafi nadać wyjątkowego klimatu każdej kompozycji, a sam artysta świetnie odnajduje się zarówno w rocku, jak i metalu.

Po latach działalności w różnych zespołach Francis Soto w końcu wydaje swój pierwszy solowy album. Płyta ukazała się 20 marca, a „Battle Royale” skierowana jest przede wszystkim do fanów melodyjnego heavy metalu i hard rocka.

Zarówno okładka, jak i brzmienie sprawiają wrażenie nieco „wygenerowanych”, jakby powstały przy udziale sztucznej inteligencji – i niestety w pewnym stopniu odbija się to na odbiorze całości. Na szczęście same kompozycje bronią się bardzo dobrze: są chwytliwe, pomysłowe i pełne energii. Materiał łączy świeżość z klasyczną formułą, co daje bardzo satysfakcjonujący efekt. Soto czaruje swoim wokalem – mimo upływu lat wciąż zachował charakterystyczną barwę i ekspresję.

Za partie gitarowe odpowiadają Francis Soto oraz Timothy Reid. Muzycy oferują proste, ale niezwykle sugestywne i wpadające w ucho motywy. Na płycie panuje znakomity balans między melodyjnym heavy metalem a hard rockiem. Słychać inspiracje takimi wykonawcami jak H.E.A.T czy Axel Rudi Pell. Całość obfituje w przebojowe refreny i zadziorne riffy – naprawdę dużo dobrego dzieje się na tym albumie.

Niech nie przeraża liczba utworów – 12 kompozycji to sporo, ale pomysłów zdecydowanie nie zabrakło. Materiał nie nuży i utrzymuje wysoki poziom od początku do końca. Lekki i przyjemny „Take Me Into the Flames” stanowi świetne wprowadzenie i zapowiedź tego, co czeka słuchacza. Klimat hard rocka lat 80. wyraźnie pobrzmiewa w stonowanym i nastrojowym „While the Night Still Knows My Name”, który wypada bardzo przekonująco.

Nieco bardziej komercyjny „My Soul Is Black” buja i przyciąga uwagę, zachowując przy tym rockowy pazur. Singlowy „One Night in Tokyo” brzmi jak potencjalny hit w stylu Axela Rudi Pella – to świetny wybór na singiel. Na szczególną uwagę zasługuje również energiczny „The Devil Is a Banger”, który szybko zapada w pamięć dzięki chwytliwemu refrenowi. Z kolei cięższy i mroczniejszy „Thunderroad" wnosi do albumu potrzebne urozmaicenie.

Kolejnym mocnym punktem jest „Heart of the Storm”, utrzymany w klimacie szwedzkiego hard rocka. „Stormbreaker” z kolei zdradza inspiracje twórczością Def Leppard, dodając płycie nieco bardziej radiowego charakteru. Tytułowy „Battle Royale” to prawdziwy majstersztyk – melodyjny heavy metal najwyższej próby, który pozostawia bardzo dobre wrażenie i pokazuje pełnię możliwości artysty.

Choć formalnie jest to debiut solowy, w rzeczywistości stanowi on swoisty punkt kulminacyjny kariery doświadczonego wokalisty. Francis Soto stworzył album energiczny, dojrzały i przemyślany. „Battle Royale” to prawdziwa kopalnia hitów – płyta zdecydowanie warta uwagi.

Ocena: 8,5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz